BARBARA TORUŃCZYK, Dwudziestoletni poeta Warszawy

Fotografia Stroopa – ul. Zamenhofa z widokiem na budynek
przy ul. Gęsiej 20, Warszawa 1943 r. Domena publiczna.



BARBARA TORUŃCZYK
Dwudziestoletni poeta Warszawy

70 lat wcześniej, w Warszawie to tytuł zbioru relacji z powstania w getcie warszawskim w kwietniu 1943 roku. O wydarzeniach kolejnych dni opowiadają poeci i pisarze, a także ówczesny bojownik Marek Edelman – uczestnik walk, i ich naoczni świadkowie. Również emigranci i mieszkańcy okolic Warszawy, wpatrzeni w dym spowijający miasto. Wszyscy oni to ludzie bez reszty przejęci losem ginącego narodu.

Spośród wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego bez wahania wybrałam: „…Byłeś jak wielkie, stare drzewo, narodzie mój jak dąb zuchwały...” (IV 1943), Do przyjaciela, dedykowany Jerzemu Andrzejewskiemu, noszący datę Wielkiej Środy 21 IV 1943 r., gdzie autor dziękuje za okazany mu wtedy milczący gest zrozumienia, dopełniony „uśmiechem prostym”, który był jak „przerzucony (…) nad miastami huczącymi w łunach” – „mostek wiotki, pomocny”. W wierszu Pokolenie Baczyński pisze: „Nas nauczono. Nie ma litości / Po nocach śni się brat, który zginął, / któremu oczy żywcem wykłuto, / któremu kości kijem złamano (…) Nas nauczono. Nie ma miłości. / Jakże nam jeszcze uciekać w mrok / przed żaglem nozdrzy węszących nas, / przed siecią wzdętą kijów i rąk (…)”. Data wiersza: 22 VII 1943. Ponad rok miał upłynąć do ogłoszenia polskiej Godziny W.

Wiersze zebrane w „Zeszytach Literackich” 2013 nr 1/121 dotyczą powstania w getcie. Ten zapis nagonki i polowania na pobratymców, których jednak tylko nieliczni – jak ludzie tu cytowani – uważali za braci, obrazy mordowania i całopalenia („jak korzeń skręcone ciała / żywcem wtłoczone pod ciemny strop”) nie są marą senną ani fantazją literacką. Dlatego zamyśliłam się nad dyskusją, która przetoczyła się w Internecie z okazji 75. rocznicy śmierci poety. Większość jej uczestników ze skruchą wyznaje, że powstańczych wierszy Baczyńskiego nie wiązała z wydarzeniami z kwietnia 1943 roku (inne interpretacje pomińmy litościwie milczeniem…)

Tymczasem właśnie zagłada getta warszawskiego, finalne igrzyska hitlerowskich mordów i żydowskiego bohaterstwa skłoniły poetę, by chwycić za broń. On, człowiek o niezwykle wyczulonej wrażliwości, uczył się teraz strzelać i zabijać: „Nas nauczono. Trzeba zapomnieć, żeby nie umrzeć rojąc to wszystko. (…) / Szukamy serca – bierzemy w rękę, / nasłuchujemy: wygaśnie męka / ale zostanie kamień – tak – głaz. / I tak staniemy na wozach, czołgach, / na samolotach, na rumowisku, / gdzie po nas wąż się ciszy przeczołga, / gdzie zimny potop omyje nas, / nie wiedząc: stoi czy płynie czas”.

Te okrutne doświadczenia tworzyły, w jego przekonaniu, kolejną warstwę odwiecznej historii ludzkości – los pokolenia Polski Walczącej: „Jak obce miasta z głębin kopane, / popielejące ludzkie pokłady/ na wznak leżące, stojące wzwyż, / nie wiedząc, czy my karty Iliady / rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie, / czy nam postawią, z litości chociaż, / nad grobem krzyż”.

Baczyński zginął w następnym powstaniu warszawskim, na początku sierpnia roku 1944. Jego zwłoki odnalazł w ruinach Ratusza Zbigniew Czajkowski. Przekazał nam obraz: wokół głowy poety kałuża krwi i rozpryśnięty mózg.



BARBARA TORUŃCZYK

BARBARA TORUŃCZYK Założycielka i redaktor naczelny „Zeszytów Literackich”. Nakładem ZL ogłosiła tomy: Rozmowy w Maisons-Laffitte, 1981, Żywe cienie, Z opowieści wschodnioeuropejskich, Nitka Ariadny. Fellow Bunting College (Harvard University), New York Institute for the Humanities, Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu. Laureatka Nagrody Fundacji Jurzykowskiego i Nagrody Edytorskiej Polskiego PEN Clubu. Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Honorową Złotą Gwiazdą Ministerstwa Kultury Republiki Litewskiej „Nieś swoje światło i nie przestawaj wierzyć”.  


Zobacz także
KRZYSZTOF KAMIL BACZYŃSKI, Wiersze, „ZL” 2013 nr 1/121
STEFANIA BACZYŃSKA, Listy do Kazimierza Wyki
CZESŁAW MIŁOSZ, Wiersze
KRZYSZTOF KAMIL BACZYŃSKI, Wiersze
JOANNA OLCZAK-RONIKIER, Krzyś i Ryś, „ZL” 2018 nr 2/142
MAREK EDELMAN, Strzępy pamięci, „ZL” 2008 nr 3/103