NATALIA DE BARBARO, Wiersze


* * *

Aleksandrze

Wiał wiatr, przez cały czas: szedł na nas, kiedy siedziałyśmy
na drewnianym tarasie pod wierzbą, szedł przez gałęzie, od rzeki,
szedł od pól, za którymi były następne pola i jeszcze pola: starczyło
tych pól na każdą wędrówkę, każdą opowieść i każdy lament. Szedł wiatr,

z nami, gdy szłyśmy wzdłuż płotów, ich postrzępionych sztachet:
ręce szukały nabrzmiałych strączków niecierpka i pod dotykiem palców
nasiona spadały w ziemię, jak gdyby coś dzisiaj miało zacząć się
i potem wschodzić, kiedy my już będziemy gdzie indziej

Szedł wiatr, a my chciałyśmy czegoś jeszcze: wichury, ulewy, gradu,
czegoś, co by zburzyło cały porządek, czegoś, czego byśmy my same
nie wybrały, gdyby nam wybór dano, a jednak rosło uparte
łaknienie w nas żeby przyszło

NATALIA DE BARBARO