JERZY KŁOCZOWSKI „Jacques Le Goff (1924–2014)”

Zmarły 1 kwietnia 2014 roku w Paryżu Jacques Le Goff należał do grona wybitnych historyków ostatniego stulecia. Miał przy tym szczególnie bliskie związki z Polską dzięki żonie Annie Dunin-Wąsowicz (po jej śmierci Le Goff poświęcił jej poruszające wspomnienia) oraz licznemu gronu przyjaciół wśród polskich historyków. Żegnam w tym artykule bliskiego od lat przyjaciela. Poznaliśmy się w latach pięćdziesiątych, gdy bliższe stosunki polsko‑francuskie znów stały się możliwe. Pamiętam przyjazd Jacques’a do Lublina razem z Bronisławem Geremkiem, chyba w 1958 roku, i naszą długą rozmowę na temat mojej świeżo wydanej książki o dominikanach na Śląsku w wiekach średnich. Obszerne streszczenie francuskie w książce umożliwiło nam pasjonującą dyskusję wokół problematyki mendykantów — tak w jego pracach docenianej. Odwołał się do niej między innymi w swoim bardzo życzliwym wstępie do wydanej w Paryżu francuskiej wersji historii chrześcijaństwa w Polsce, opracowanej przez lubelski zespół pod moją redakcją. Ostatnią długą konwersację odbyliśmy w Paryżu, gdy leżał już w mieszkaniu, przybity chorobą. Krótko przed śmiercią rozmawialiśmy telefonicznie. Mówił, że czuje się lepiej.

I. Jacques Le Goff urodził się w Tulonie 1 stycznia 1924 roku. Jego ojciec Jan był nauczycielem języka angielskiego w tamtejszym liceum. Matka Germaine Ansaldi była Włoszką z pochodzenia i w przeciwieństwie do męża, zdecydowanego — jak to określał Le Goff — laika, gorliwą katoliczką. Miało to oczywiście wpływ na wychowanie syna. Sam Le Goff po latach tak opisywał tę sytuację: „Byłem praktykującym katolikiem, zgodnie z życzeniem matki, podczas gdy ojciec reprezentował pozycję antyklerykalną, wręcz antyreligijną”. Jacques wspominał później, że przestał praktykować po zmianach wprowadzonych do liturgii po Soborze Watykańskim II. Sam określił się agnostykiem bardzo ceniącym liczne przyjaźnie z chrześcijanami, zarówno duchownymi, jak i świeckimi.

Po liceach w Marsylii i Paryżu zdał maturę w 1940 roku. W latach wojny studiował w Marsylii, w 1945 roku rozpoczął studia w Paryżu na Sorbonie, w latach 1947–48 odbywał studia w Pradze. Możliwość obserwacji na miejscu praskiego zamachu stanu w 1948 roku pozbawiła go iluzji co do komunizmu, tak popularnego wtedy wśród francuskich intelektualistów. Pobyt w Czechosłowacji, a nieco później także wizyty i związki z Polską dały mu dobrą znajomość Europy Środkowo‑Wschodniej i jej miejsca na kontynencie. Bliskie relacje z wieloma krajami zachodu Europy, jak Włochy, Niemcy, Anglia (rok studiów w Oksfordzie), pogłębiały jego rozeznanie w sytuacji współczesnej Europy i ułatwiały spojrzenie na jej historię — szerzej i głębiej pojętą. Zasadnicze znaczenie dla stabilizacji sytuacji Le Goffa miało — myślę — uzyskanie w 1960 roku stanowiska w Paryżu w VI sekcji École pratique des hautes études, w środowisku pisma „Annales”. W instytucji tej miał silne oparcie do końca życia. Szybko znalazł się w kierownictwie ruchu (jego członkowie przedkładali taką nazwę nad zwyczajowo mu przypisywaną — „szkoła Annales” — odwołującą się do określenia „szkoły historycznej”, za którą się nie uważali). Historia tego niewątpliwie najważniejszego ruchu badawczego w historiografii w ubiegłym stuleciu rozpoczyna się od dwóch wielkich nazwisk — Marca Blocha i Luciena Febvre’a — kończy zaś na działalności właśnie Jacques’a Le Goffa i jego młodszego kolegi François Fureta (urodzonego w 1927 roku). Obydwaj głęboko zmienili sposób postrzegania tysiącletnich dziejów Europy dzięki poświęconym im syntetycznym opracowaniom, które znalazły uznanie w środowiskach akademickich.

II. Bogaty dorobek naukowy Le Goffa to wieloletnie badania nad nowym ujęciem średniowiecza, przez stulecia traktowanego jako czasy upadku i zacofania. Taka postawa często wynikała z odwołania się do wspaniałego odrodzenia‑renesansu, czy późniejszego oświecenia, kiedy krytycznie spoglądano na wieki średnie. Niestety, również dziś zwykło się je określać jako „ciemne”, co jest zupełnie nieuzasadnione.

Swoje rosnące od dzieciństwa zainteresowanie tą epoką Le Goff opisał w książce W poszukiwaniu średniowiecza, która powstała we współpracy z Jeanem‑Maurice’em de Montremy (wyd. francuskie: 2003, wyd. polskie: 2005). Szczególne znaczenie miała dla niego powieść Ivanhoe Waltera Scotta. Dzięki jej lekturze, jak sam mówił: „w 1936 roku odkryłem średniowiecze”. Miał wówczas dwanaście lat. Wspominając lata szkolne, pierwsze lata studiów, podróże i zwiedzanie zabytków wieków średnich, Le Goff opowiada o tym, jak zgłębiał tajemnice średniowiecza. Z dużą samodzielnością szukał dróg do lepszego zrozumienia tych czasów. Spotykał się oczywiście z różnymi ocenami. Cenił rady historyków, którzy wprowadzali go w ten pasjonujący świat z dobrą znajomością jego wydarzeń i przemian oraz z… wyobraźnią.

Ważnym punktem na szlaku jego naukowej formacji w zakresie historii było zbliżenie Le Goffa do ruchu „Annales”. Jak wspomniałem, od roku 1960 był już na stałe związany z tym środowiskiem, jego w nim pozycja zaś ciągle wzrastała. Zachowywał przy tym dużą niezależność. Cenił na przykład dorobek swego przełożonego Fernanda Braudela, zwierzchnika ruchu po Marcu Blochu i Lucienie Febvre, ale niekiedy różnił się z nim poważnie, m.in. na temat wizji średniowiecza. Le Goff za swego głównego mistrza uważał Blocha. Nie znał go osobiście, ale lektura jego dzieł i jego wizja historii były mu szczególnie bliskie. Innym, być może głównym kontynuatorem dzieł Blocha, był Georges Duby, z którym Le Goff również współpracował. Doceniając wagę ruchu „Annales”, nie można ograniczać do niego wielkiego dorobku francuskiej historiografii tych czasów. Poza jego kręgiem znajdowali się wybitni historycy, uznani w międzynarodowym środowisku, jak Gabriel Le Bras, przyjaciel Blocha, jeden z twórców historii społeczno‑religijnej. Uczeni ci, bardzo cenieni między innymi przez Le Goffa, mieli własną pozycję, niezależną od „Annales”.

 

III. W drugiej połowie XX wieku w historiografii coraz wyraźniej rysują się nowe kierunki. Zasadniczym przedmiotem badań stają się społeczeństwa; kolejne pokolenia, których mentalność, wraz z ich przemianami, należało zrozumieć, przy jednoczesnym uwzględnieniu perspektywy długiego trwania obejmującej zmiany cywilizacyjne i religijne. Problematyka ta stawiała nowe wyzwanie przed historykami gotowymi do współpracy międzynarodowej, międzydyscyplinarnej i międzykulturowej. Jacques Le Goff był znakomitym przykładem takiego właśnie badacza, do końca życia wiernego przyjętym założeniom. Wbrew ustalonej tradycji uniwersyteckiej pisania syntez po latach szczegółowych tekstów analitycznych Le Goff zaproponował syntetyczne wizje poświęcone średniowieczu. Pierwszą była nowatorska praca na temat społeczności kupców i bankierów (Marchands et banquiers au Moyen Âge, 1956). Kolejna dotyczyła średniowiecznych intelektualistów (Les intellectuels au Moyen Âge, 1957) — opublikowana została po polsku w 1966 roku pod tytułem Inteligencja w wiekach średnich. Warto dodać, że pojęcie inteligencji Le Goff przyjął z Polski i Europy Środkowo‑Wschodniej. W 1962 roku (wyd. II w 1964) ukazała się jego obszerna i nowatorska synteza pod tytułem La civilisation de L’Occident médiéval. Polskie tłumaczenie dzieła jako Kultura średniowiecznej Europy wydano już w 1970 roku. We wstępie autor z naciskiem podkreśla innowacyjność swojego ujęcia opartego na dorobku historiografii ostatnich dziesięcioleci. Jego podejście bardzo odbiegało od rozpowszechnionego stereotypu „ciemnego średniowiecza”.

Zasadniczy temat tej książki stanowi społeczeństwo, ujęte wszechstronnie i wieloaspektowo, oraz jego kultura (kultury). Część pierwsza przedstawia wielkie linie ewolucji historycznej od V do XVI stulecia; w kilkunastu rozdziałach ujmuje średniowieczną kulturę szeroko pojętą — od kultur materialnych po duchowe. Istotne miejsce zajmuje w tej pracy szeroko omawiany, bogaty materiał ikonograficzny. Jasno rysuje się pogląd autora na chronologię, kolejne etapy tysiąclecia, które przedstawia. Pierwsze 500 lat, łącznie z czasami starożytnego cesarstwa, stanowią rozdział wstępny. Nie jest to jeszcze właściwe średniowiecze, chociaż dziedzictwo tych i następnych kilku stuleci będzie miało oczywiście znaczenie. Zasadniczy okres to wieki X–XIII, kiedy formuje się świat „chrześcijański”, z jego bogatą kulturą stanowiącą fundament — do dzisiaj — europejskiej kultury. Wieki XIV–XV określa Le Goff w swej książce jako „kryzys Europy chrześcijańskiej”. W rozwijającym się intensywnie kręgu chrześcijaństwa zachodniego autor umieszcza Europę Środkowo‑Wschodnią włącznie z Polską, rzecz jasna. Omawia podlegające intensywnym ewolucjom miasta i wsie (w sensie pozytywnym, absolutne zmiany w stosunku do starożytności). Pisze także o przyroście ludności.

Różnorodne kryzysy XIV i XV stulecia łączy Le Goff w tym ujęciu z końcem ekspansji krajów zachodnich oraz rosnącą stabilizacją. Katastrofa demograficzna („czarna śmierć”), długoletnie wojny (np. między Francją a Anglią), kryzys, spory o papiestwo szły w parze z głębokimi przemianami, np. z umacnianiem się władz państwowych, co miało w następnych stuleciach poważnie zaważyć na dziejach Europy.

 

IV. Średniowiecze pozostawało zasadniczym tematem prac naukowych i zainteresowań Le Goffa do końca życia. Piętnaście lat badań poświęcił biografii króla Francji, Ludwika IX Świętego (1214–1270), która ukazała się we Francji w 1996 roku. Jej polskie tłumaczenie pojawiło się już kilka lat później. W książce tej postać króla jest omówiona wieloaspektowo, autor poświęca wiele uwagi także dziejom ówczesnej Francji, największego kraju zachodniej cywilizacji i zarazem całej Europy. Le Goff we wstępie do dzieła tak ujmuje założenia swojej pracy: „Obok cesarza Fryderyka II był [Ludwik IX Święty] w połowie XIII stulecia najwybitniejszą postacią w życiu politycznym chrześcijańskiej Europy. O ile jednak Fryderyk II uważany dziś czasami za jednego z prekursorów nowoczesnego państwa pozostawał na uboczu, zafascynowany śródziemnomorskim pograniczem kulturowym, o tyle Ludwik IX geograficznie, chronologicznie, ideologicznie był najbardziej centralną spośród wielkich postaci XIII‑wiecznego chrześcijaństwa” (Święty Ludwik, 2001). W obu postaciach wielkich władców widać oczywiście głęboką różnicę w widzeniu państwa i społeczeństwa.

Inną postacią z XIII wieku, której Le Goff poświęcił osobną książkę, był św. Franciszek z Asyżu (Saint François d’Assise, 1999). Jak podkreślił we wstępie, „Franciszek był jedną z osobowości najbardziej wyróżniających się w swoim czasie i dzisiaj w średniowiecznej historii”.

Osobny temat, świadczący o głębszym wejściu Le Goffa w świat korzeni chrześcijańskich, to książka Narodziny czyśćca, wydana w tłumaczeniu polskim w Warszawie w 1997 roku. Czyściec, miejsce pokutujących dusz z nadzieją na wejście potem do nieba, dawał ludziom na ziemi wiarę w zbawienie mimo popełnionych grzechów. Teologowie i scholastycy z XII wieku, ustalając miejsce czyśćca obok nieba i piekła, zachęcali wiernych do pamięci o zmarłych i modlitw za nich. W książce tej Le Goff opisuje narodziny idei purgatorium oraz proces włączenia jej do świata sacrum, jak również okoliczności, w jakich do nich doszło, a więc ówczesne zmiany mentalności i zachowań religijnych.

Na osobną uwagę zasługują opracowania Le Goffa odnoszące się bezpośrednio do syntetycznego ujęcia historii średniowiecza oraz jego miejsca w historii Europy. Nawiązują do nowych ujęć autora, w stosunku do syntezy, którą przedstawił w latach sześćdziesiątych. Jedną z nich jest publikacja L’Europe est‑elle née au Moyen Âge? (2003). Książka ta, stawiająca w tytule pytanie, „czy Europa powstała w Wiekach Średnich”, otwiera ważną międzynarodową serię wydawniczą poświęconą ujętej syntetycznie historii Europy, pod nazwą Faire l’Europe (Budowanie Europy). Inną pracą o zbliżonej problematyce było Le long Moyen Âge (2004), wydane w polskim tłumaczeniu w 2007 roku jako Długie średniowiecze. Do prac tych można dołączyć również wzmiankowane wcześniej, oparte na wspomnieniach, W poszukiwaniu średniowiecza.

Wymienione wyżej książki koncentrowały uwagę na wartościach powstającej w wiekach średnich cywilizacji. Cały nacisk położony jest na kulturę europejską, jej wartości i ich zasadnicze znaczenie do dzisiaj. Osobista wypowiedź Le Goffa — można w niej widzieć wręcz rodzaj apelu historyka do jego współczesnych — oddaje doskonale jego widzenie sprawy. „Usiłowałem odtworzyć, oświetlić i objaśnić długą historię cywilizacji, w której urodziłem się i żyłem. Chciałem pokazać, w jakich warunkach cywilizacja ta zmierzy się z przyszłością, której nie znam. Przyszłość, którą widzę jako europejską […]”.

U Le Goffa cywilizacja, korzystająca z dorobku poprzednich stuleci, powstaje w XI–XIII stuleciu wraz z uderzającym, dynamicznym i wielostronnym rozwojem. Głęboka reforma chrześcijaństwa i bogaty renesans XII‑wieczny leżą u bardzo trwałych podstaw europejskiej kultury zachodniej. W jego ujęciu XIII wiek „pięknej Europy” stanowi szczytowy moment średniowiecznego świata na wielu polach, od miast uniwersyteckich i katedr poczynając.

W wielu wypowiedziach Le Goff kładzie silny nacisk na długie trwanie średniowiecza i jego kultury do końca XVIII wieku, do rewolucji francuskiej 1789 roku, w której widzi w znacznym zakresie zjawiska jeszcze średniowieczne. Zasadniczy układ społeczny utrwalony w XI–XIII stuleciu — trzy stany: modlących się (kler‑zakon), walczących (szlachta) i pracujących (wieś — 80 procent ludzi i miasta) — uległ zasadniczym zmianom dopiero w XIX wieku wraz z rewolucją przemysłową.

W kulturach społecznych, w chrześcijaństwie możemy obserwować — w dużym stopniu w XIX wieku, a nawet niekiedy aż do naszych czasów — przejawy ciągłości i dziedzictwa średniowiecza. Wiek XX przyniósł tu na wielu polach zasadnicze przemiany, ale z pewnością nawet dzisiaj niemała liczba Europejczyków mogłaby za Le Goffem uznać historyczne dziedzictwo średniowiecza i wyrazić gotowość poznania jego dziejów.

 

V. Wypada jeszcze podkreślić wielką troskę i wysiłki Le Goffa mające na celu popularyzację różnymi sposobami historii Europy i jej kultury. Obok monografii i artykułów naukowych doceniał w pełni wagę rozpowszechniania tekstów przeznaczonych dla szerszej publiczności czy wystąpień w mediach z myślą o promocji wiedzy i kultury historycznej wśród najszerszych kręgów ludności. Przekonany głęboko o wadze Unii Europejskiej, podkreślał znaczenie kultury i cywilizacyjnych korzeni Europy, niezbędnych dla jedności Unii. Z naciskiem wypowiadał się o istotności wejścia do Unii krajów Europy Środkowo‑Wschodniej włącznie z Polską, która przecież już od X wieku była w Europie.

Le Goff napisał też krótkie, bardzo sumaryczne dzieje Europy dla młodych odbiorców (L’Europe racontée aux jeunes). W takich pracach wychodził poza średniowiecze, zaczynając dzieje od czasów mitycznych i starożytności śródziemnomorskiej. Innym przykładem szczególnego ujęcia może być publikacja wydana z okazji prezydencji Francji w Unii Europejskiej — historycy reprezentujący 27 krajów Unii przedstawili w niej poglądy na najważniejsze wartości, które można łączyć z kolejnymi epokami historii europejskiej (Les 27 leçons d’Histoire, 2009). Le Goff napisał tu zwięzły tekst pod tytułem: Les strates historiques de la construction européenne. Podkreśla w nim, że historia jest fundamentem Europy, a władze wszystkich państw winny dbać o jej nauczanie na wszystkich poziomach szkolnictwa. Potrzebny jest dobry program nauczania dziejów europejskich w szerokiej perspektywie, a nie na wąskich, wybranych przykładach.

Zdaniem Le Goffa Europa oparta jest na dziedzictwie kolejnych epok (okresów), dziedzictwie z czasem się zmieniającym, nieraz różnie odczytywanym. Najstarszą warstwę stanowi prehistoria, później przychodzi kolejno Grecja, Rzym i chrześcijaństwo. Chrześcijaństwo powoli ogarnęło całą Europę, dzieląc się (od XI wieku) na rzymskie (łacińskie) i greckie (bizantyńskie). Do Europy Zachodniej — podkreśla historyk — wniosło ono rzecz bardzo ważną. Zgodnie z ewangelicznymi słowami Chrystusa („oddajcie cesarzowi, co cesarskie, a Bogu to, co Boskie”) Europa Zachodnia wprowadziła podział władzy Kościoła i państwa. Uniknęła w ten sposób teokracji właściwej dla innych cywilizacji. Z tego podziału w przyszłości w Europie wyrosły laickość oraz laikat, zarówno chrześcijański, jak i świecki, nieznane w judaizmie, islamie czy chrześcijaństwie wschodnim.

Jacques Le Goff wielokrotnie podkreślał, że średniowiecze stanowi okres najbardziej zasadniczy w powstaniu Europy. Obok chrześcijaństwa trzeba tu pamiętać o wkładzie ludów barbarzyńskich, jak je określali starożytni. Powstała dzięki temu różnorodność europejska, z jej narodami, językami, swoistymi kulturami. Zdaje się, że Le Goff chętnie oceniał wydarzenia z punktu widzenia jedności europejskiej. Z takiej perspektywy patrzył na upadek cesarstwa bizantyńskiego i Konstantynopola. Inną szczególną datą z tego punktu widzenia było dla niego także zwycięstwo Jana Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku. Pod kątem jedności w Europie analizował również zdobycze XVI–XVIII wieku, w tym nauki (Kopernik, Galileusz), tolerancji i demokracji (Holandia), Habeas Corpus Act w Anglii (1679). Le Goff podkreślał również dorobek francuskiego oświecenia, też Wielkiej Encyklopedii Francuskiej, który powinien być dzisiaj respektowany przez Unię Europejską. Z rewolucji francuskiej wyprowadza doktrynę praw człowieka. Przyjmuje jednak, że pierwszym tekstem dającym pełną wolność i demokrację była konstytucja amerykańska z 1787 roku.

Z dziedzictwa XIX–XX wieku wspomina między innymi o powstaniu Czerwonego Krzyża (1863) i obaleniu muru berlińskiego (1989). Unii Europejskiej życzy, by była nie tylko bardziej wrażliwa na — jak to jest dzisiaj — kwestie polityczne i ekonomiczne, lecz również, by była świadoma swego bogatego dziedzictwa kulturowego. Powinna być laicka, ale w pełni zachowująca wolność religijną, i pamiętać o historycznych związkach i zasługach chrześcijaństwa dla europejskiej jedności i kultury.

JERZY KŁOCZOWSKI