Numer 142

MAREK ZAGAŃCZYK, O Zygmuncie Mycielskim

W pokoju Pawła Hertza stała fotografia Zygmunta Mycielskiego. Przyglądałem się temu zdjęciu uważnie. Żałowałem, że nigdy nie spotkałem Mycielskiego. Nie mogłem go poznać. Dziś uważam, że znam go dobrze, że potrafię sobie wyobrazić, co myślał, co czuł, czego pragnął. Jakie były jego lęki, co sprawiało mu radość i ból. Więcej, wydaje mi się, że wszyscy […]

MARIA IWASZKIEWICZ, Portrety: Słonimski i Sobański

ANTONI SŁONIMSKI Trudno mi mówić o Antonim Słonimskim. To był człowiek, przynajmniej przez jakiś czas, tak bliski, że właściwie nieodłączny. Ojciec w Alei Przyjaciółzostawił ładne o nim wspomnienie. Słonimski był niesłychanie elegancki, zawsze dbał o strój, a ponieważ był szczupły i dobrej figury, to świetnie na nim wyglądały ubrania, niewątpliwie szyte na miarę, nosił gustowne […]

JOANNA OLCZAK-RONIKIER, Krzyś i Ryś

Pamięci Rysia Bychowskiego, mojego kuzyna, w rocznicę śmierci   Krzyś — Krzysztof Kamil Baczyński — urodził się w Warszawie 22 stycznia 1921. Byłsynem Stanisława Baczyńskiego, działacza PPS, żołnierza Legionów, pisarza i krytyka literackiego, oraz Stefanii z domu Zieleńczyk, nauczycielki i autorki podręczników szkolnych. Stefania pochodziła z żydowskiej, spolonizowanej rodziny, podkreślała swój katolicyzm, ochrzciła syna mimo […]

EWA BIEŃKOWSKA, Goncourtowie, seks, sukces i historia

Tym razem chcę się podzielić z czytelnikami nie najnowszą Nagrodą Goncourtów, lecz pomnikiem literackim drugiej połowy XIX wieku — Dziennikiembraci Goncourt, wydanym w trzech ogromnych tomach i tak drobnym drukiem, że jego lekturę przypłaciłam trwającym do dziś bólem oczu. Może to mieć wpływ na jego ocenę, ale spróbuję przekroczyć swój oftalmologiczny subiektywizm. Edmund i młodszy […]

CLAUDIO MAGRIS, Ryzyko cytowania

Bałkany, powiedział Churchill, produkują więcej historii, niż są w stanie pochłonąć. Mógłby to być dobry początek jakiegoś artykułu. Niewiele rzeczy na równi z cytatem pomaga rozpocząć pisanie, a w każdym razie wzmocnić wymowę naszych słów. Cytat jest rodzajem klucza wiolinowego, nadaje ton wywodowi i przydaje autorytetu słowu pisanemu oraz głoszonym poglądom. Stanowi w dodatku syntezę, […]

PIOTR MITZNER, Jak znalazł. Wspomnienia o Kunatach

Jak wiadomo, Czesław Miłosz urodził się w Szetejniach, w domu swoich dziadków Józefy i Zygmunta Kunatów. Niedawno natrafiłem, i to niemal równocześnie, na wspomnienia dwóch rosyjskich memuarystek o rodzinie Kunatów. Warto je włączyć do polskiej miłoszologii. Nadieżda Durowa (1783–1866) przebrana za mężczyznę zaciągnęła się do wojska. Brała udział w wojnie z Francją. Do spisania wspomnień […]

WOJCIECH KARPIŃSKI, Opowieść o polskim Paryżu

Wspomnienia Wojciecha Karpińskiego, nagrane w latach 90. XX wieku, spisane i autoryzowane, ukazują się po rosyjsku na łamach „Nowej Polszy” w cyklu Zbójeckie książki i miasta w opracowaniu Piotra Mitznera. Drukujemy fragment pierwszego odcinka.   Spróbuję opowiedzieć, jak wygląda życie kogoś piszącego po polsku, pasjonującego się literaturą polską, kto mieszka w Paryżu. Tak się układa rytm […]

ROBERT BYRON, Patras

Patras pnie się po nadmorskim wzgórzu prostopadle do nabrzeża. Podobnie krzyżują się ulice. Trudno określić styl i epokę, z której pochodzi tutejsza zabudowa, charakterystyczna dla dzisiejszego Wschodu — „Wschodu” rozumianego jako kryterium rozróżniające, jako że Grecy konsekwentnie określają innych przedstawicieli cywilizacji zachodniej mianem „Europejczyków”. Wzdłuż głównych ulic biegną arkady. Łuszczący się tynk nie przydaje budynkom […]

ADAM ZAGAJEWSKI, Poezja wywiesza białą flagę. Wykład w Tybindze

Tytuł jest przesadny. Może jednak pasuje do naszego momentu historycznego. Spójrzmy, oto odeszło lub właśnie odchodzi pokolenie znakomitych poetów. Jeśliby ograniczyć się do poetów mojego języka, polskiego, to opuściła nas piękna plejada — Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, Tadeusz Różewicz (a poza Polską Josif Brodski, Seamus Heaney, dwaj znakomici Szwedzi — Tomas Tranströmer i […]

JOSEPH ROTH, Świat hotelu

Przybycie Hotel, który kocham jak ojczyznę, znajduje się w jednym z wielkich europejskich miast portowych, a ciężkie, złote czcionki antykwy, którymi jego banalna nazwa rozjarza się ponad dachami z wolna pnących się w górę domów, są w moich oczach metalowymi chorągwiami, nieruchomymi chorągiewkami, które błyskają na powitanie, zamiast łopotać. Inni mężczyźni powracają do domowego ogniska, […]