JERZY STEMPOWSKI, Socjalizm po wypadkach majowych

Jerzy Stempowski, fotografia z książki „Listy z ziemi berneńskiej”, Londyn 1974. Domena publiczna

Pożar Reichstagu, terror antysemicki, okrucieństwo poszczególnych zbrodni hitlerowskich przysłoniły nieco czytelnikom gazet główne zarysy nowej sytuacji, w jakiej znalazła się Europa po wypadkach niemieckich.

Jednym z głównych faktów, jaki wyłonił się z chaosu epizodów, jest znaczne osłabienie socjalizmu jako czynnika międzynarodowego. Wystąpienie socjaldemokracji niemieckiej z II Międzynarodówki odbiera tej ostatniej dużą część jej znaczenia. Jeżeli bowiem socjalizm mógł w najbliższym czasie odegrać jakąś rolę międzynarodową — to jedynie jako organizacja obejmująca ludność robotniczą obu grup państw przygotowujących się do ewentualnej wojny. Organizacje jednostronne, zwłaszcza nazajutrz po stwierdzeniu niemożności wzajemnej współpracy, z natury rzeczy posiadać mogą tylko bardzo ograniczony zakres działania.


Aby ocenić, jak głęboko wypadki ostatnie wstrząsnęły socjalizmem europejskim, wystarczy przysłuchać się uważnie głosom, które, wychodząc z szeregów socjalistycznych różnych krajów, zalecają pogodzenie się z Międzynarodówką Komunistyczną. Kwestia ewentualnej ugody z Moskwą dyskutowana była nasamprzód na Zachodzie, gdzie konieczność jednolitego frontu proletariackiego została, platonicznie na razie, uznana przez największe autorytety socjalizmu. Myśl ta dawniej już nurtowała socjalistów austriackich, spodziewających się dziś lada chwila przewrotu legitymistycznego, lub nawet hitlerowskiego w Wiedniu. W Niemczech reprezentowała ją między innymi ,,Weltbühne”1, której główni redaktorzy znajdują się dziś wśród uwięzionych lub zaginionych. Wreszcie myśl taka u nas była ostatnio szeroko omawiana przez uczestników bardzo interesującej ankiety na ten temat w ,,Nowym Piśmie”.

Te głosy ugodowe uderzają nas tym bardziej, że przecież przewrót hitlerowski w Niemczech jest w znacznej części dziełem III Międzynarodówki, która postawiła sobie za pierwsze zadanie zniszczenie socjalizmu i demokracji niemieckiej i przez blisko 15 lat dążyła do tego solidarnie z hitlerowcami z żelazną konsekwencją i, jak widzieliśmy, z nie najgorszym wynikiem. W przededniu wyborów niemieckich, bo 5 marca r.b., III Międzynarodówka rozesłała do swych adherentów w Niemczech okólnik nakazujący szukać kontaktów i porozumień z socjaldemokratami z pominięciem II Międzynarodówki. W ten sposób Międzynarodówka Komunistyczna, zniszczywszy na spółkę z Hitlerem socjalizm i demokrację niemiecką, chciała wcielić do swych szeregów resztki socjalistów.

Proletariatowi niemieckiemu komuniści i socjaliści ugodowcy dają do wyboru: hitleryzm lub komunizm. Wybór jest niezmiernie trudny, zważywszy, że oba reżimy nastręczają w praktyce tak uderzające podobieństwa. Ponieważ reżim komunistyczny jest już, nawet w swych dalszych skutkach, eksperymentalnie zbadany, wyborcy niemieccy opowiedzieli się raczej za hitleryzmem, chcąc widocznie z dwojga złego spróbować ewentualności mniej znanej. Tym chyba można tłumaczyć przejście w Niemczech ostatnio w ciągu krótkiego czasu prawie miliona wyborców od komunizmu do hitleryzmu przy utrzymującym się stanie socjaldemokracji. Droga więc proponowana przez ugodowców prowadzić zdaje się tyle samo do Kremla, ile do Brunatnego Domu.

Taktyka socjalistów idących do ugody z komunizmem wydaje się tym bardziej niewdzięczna, że stary świat kapitalistyczny, przyczyniwszy się wydatnie do triumfu hitleryzmu w Niemczech, dziś właśnie rozpoznał w Czerwonej Moskwie swą starą znajomą — Rosję. Dążąc do przywrócenia znanej jej ze swej ,,równowagi’’ sytuacji z 1914, burżuazja europejska poczuła dziś rzewną sympatię dla Rosji Sowieckiej. Do Moskwy idą dziś z otwartym sercem i wyciągniętą dłonią długie szeregi dyplomatów w złoconych mundurach, kawalerów maltańskich, komandorów Orderu Złotego Runa, baronów przemysłu, milionerów. Można sobie wyobrazić, jak w tym pielgrzymującym do Czerwonej Mekki towarzystwie wyglądać będą pobici przez zjednoczone siły komunizmu i hitleryzmu socjaliści, wyciągający rękę do zwycięskiego wroga. Warunki, jakie podyktuje im III Międzynarodówka, usługi, jakich będzie od nich oczekiwać, dadzą zapewne miarę losu zwyciężonych w wojnie nowożytnej, tak mało przebierającej w środkach.

Prasę całego świata obiegł znany u nas tylko w wyjątkach artykuł moskiewskiej ,,Prawdy”, przedstawiający wypadki niemieckie jako zwycięstwo komunistyczne. Trudno jest sądzić z wyjątków o myśli sowieckiego publicysty, można jednak z dotychczasowej taktyki komunistów niemieckich domyślać się, że zniszczenie nienawistnej II Międzynarodówki i republiki parlamentarnej niemieckiej mogło się wydać w Moskwie zwycięstwem.

Głosy w szeregach socjalistycznych, żądające ugody z Moskwą, są najwymowniejszym dowodem, że socjalizm europejski przechodzi dziś dni najgłębszego kryzysu, głębszego nawet być może niż w latach wielkiej wojny. Jego formy organizacyjne kruszą się, w szeregach szerzy się zwątpienie i niewiara. Zjawisko to jednak nie uprawnia jeszcze wcale do zbyt pospiesznych sądów i przewidywań. Zmierzchowi organizacyjnemu socjalizmu towarzyszy jednocześnie największe rozpowszechnienie głoszonych przezeń idei. Ewolucja państw kapitalistycznych po wojnie zmierza przecież w kierunku wskazanym przez socjalizm. Sami nawet pogromcy marksizmu w Niemczech nazywają siebie socjalistami. Idee głoszone od stu lat przez socjalizm okazały się znacznie silniejsze od noszących je dotychczas organizacji.

JERZY STEMPOWSKI
podała do druku Magdalena Chabiera

JERZY STEMPOWSKI ur. 1893 w Krakowie, zm. 1969 w Bernie. Ostatnio ukazał się tom Eseje dla Kassandry (słowo / obraz terytoria) i wspomnienia o Stempowskim „Pan Jerzy. Śladami nieśpiesznego przechodnia (Bibl. „Więzi”). Jego Listy (do Czapskich, Kotta, Miłosza, Wittlina i in.) wznowiły Zeszyty Literackie, 2002. Wydawnictwo Naukowe UKSW właśnie wydało jego pisma Niemcy. Teksty z lat 1923-1965 t. I i II.

MAGDALENA CHABIERA ur. 1987. Absolwentka filologii polskiej UKSW, gdzie prowadzi zajęcia z literatury powszechnej. Publikowała m.in. w czasopismach: „Zeszyty Literackie”, „Colloquia Litteraria” i „Nowaja Polsza”. Opracowała tom esejów Jerzego Stempowskiego Po powodzi. Eseje i dzienniki podróży (Instytut Książki) oraz pism Jerzego Stempowskiego Niemcy. Teksty z lat 1923-1965 t. I i II (Wyd. Naukowe UKSW, 2018).


* Tekst ogłoszony pod pseudonimem „Orosius”. Pierwodruk: „Epoka” 1933 nr 21.


Zobacz także