IWONA MISIAK, o książce: Marian Misiak „Paneuropa, Kometa, Hel. Szkice z historii projektowania liter w Polsce”

Agata Szydłowska, Marian Misiak, „Paneuropa, Kometa, Hel. Szkice z historii projektowania liter w Polsce”. Kraków, Wydawnictwo Karakter, 2015

Książka Agaty Szydłowskiej i Mariana Misiaka zawiera szkice z dziejów projektowania liter w Polsce. Ponad pięćsetletnia historia liternictwa w Paneuropie, Komecie, Helu… została przedstawiona w swobodnym, częściowo kronikarskim, lecz porywającym stylu, z uwzględnieniem nowoczesnej perspektywy badań społeczno‑kulturowych. Jednym z najważniejszych punktów tego opracowania jest teza, że projektowanie graficzne łączy się z problematyką polityczną, to znaczy z kwestiami nierówności, podległości i konfliktów.

Autorzy rozpoczynają od przypomnienia, że pod koniec XV wieku w Krakowie pewien Niemiec wyciął i odlał pierwszą na świecie czcionkę cyrylicką i był to pierwszy projekt pisma na ziemiach polskich. Sto lat później Jan Januszowski Łazarzowicz stworzył charakter pisma przystosowany do polskiej ortografii. Trzysta lat później Adam Półtawski opracował krój, którego cechy konstrukcyjne podobno odpowiadały kształtowi liter rodzimego języka. W XXI wieku próba stworzenia „narodowych” liter została ponowiona, lecz font Apolonia został skrytykowany przez środowisko dizajnerów.

Co oznacza pojęcie polskiego kroju pisma? W definiowaniu kształtu liter ujawniają się relacje władzy, podporządkowania i wykluczenia. Niektórzy nie ulegali jednak hegemonii rządów i pokusom nacjonalistycznym. W dwudziestoleciu międzywojennym Władysław Strzemiński stworzył awangardowy „alfabet a.r.”. Dla artysty typografia stała się środkiem do badania struktury poezji, lecz zgeometryzowane liternictwo nie spodobało się Julianowi Przybosiowi. W latach trzydziestych powstała kosmopolityczna Paneuropa, czcionka będąca przeróbką niemieckiej, modernistycznej Futury, lecz pod koniec XX wieku odeszła w zapomnienie w wyniku zmian technologicznych. W międzywojennej Warszawie Jan Levitt zaprojektował ważny krój pisma hebrajskiego — Chaim, który do dzisiaj istnieje w izraelskiej przestrzeni publicznej.

W tytule książki Szydłowskiej i Misiaka oprócz Paneuropy znajdują się jeszcze dwie nazwy skryptów — Kometa i Hel. W 1968 roku Helena Nowak‑Mroczek zaprojektowała Hel, za pomocą którego składano tytuły w gazetach, a Kometa… niestety, w książce zabrakło wieści na jej temat. Pozostanie więc kosmicznym widmem, a czytelnicy i czytelniczki muszą się zadowolić szczątkową informacją, że Kometę i dwadzieścia osiem innych krojów pisma o urokliwych lub dziwnych nazwach (np. Angelus, Garnitur 27, Weneda), uznano za przestarzałe w latach sześćdziesiątych XX wieku. Trafiły do archiwum i tam zakończyły żywot.

Wybór pisma może być podyktowany ideologią, bywa też śmieszną pomyłką bądź jest podszyty ironią. Wiele takich przypadków przeanalizowali autorzy, m.in. zwracając uwagę, że krój zwany Solidarycą, wywodzący się z liternictwa logotypu „Solidarności”, zmienił dotychczasowe funkcje. Początkowo krój ten został użyty w projekcie „graficznego znaku oporu” ruchu robotniczego, a potem pojawiał się w innych kontekstach: na limitowanej serii butelek Coca‑Coli, kolekcji ubrań Ewy Minge, transparentach Prawa i Sprawiedliwości, plakatach Platformy Obywatelskiej, a także na materiałach środowisk feministycznych i LGBTQ.

Lektura Paneuropy, Komety, Helu… uświadamia, że kształty liter nie są ani neutralne, ani niewinne. Skoro codziennie patrzymy na ich trwałe wizualne formy, to najwyższa pora przyjrzeć się dokładniej, czyli krytycznie, krojom pism. Niezastąpionym przewodnikiem w tej intelektualnej podróży będzie historia liternictwa Agaty Szydłowskiej i Mariana Misiaka.

IWONA MISIAK


Zobacz także